MIEĆ CZAS I NIE ZWARIOWAĆ

hhhWstawanie do pracy niezależnie, o której godzinie było dla mnie najgorszym momentem. Dlatego  dbałam o to żeby mieć ustawionych co najmniej pięć, pięciominutowych drzemek. Oczywiście w weekendy zawsze wstawałam bez pomocy budzika. Czas kalendarzowy upływał mi przy tygodniowej, później przy miesięcznej realizacji celów. Od ponad miesiąca moje ramy czasowe żyją swoim własnym życiem. Nie budzę się na godzinę, lecz pozwalam organizmowi samemu decydować kiedy ma zacząć dzień. Wieczorami mogę siedzieć tyle ile chce, bez obaw że rano nie usłyszę alarmu. Pierwszy wolny tydzień pełen euforii, dużych pokładów energii, planów. Nadrobiłam wszelkie zaległości domowe i rozplanowałam sobie kolejne. Każdego dnia przygotowany obiad, w mieszkaniu lśni.  Od drugiego już zwolniłam obroty, bo przecież ile można siedzieć w kuchni. Pozwoliłam sobie na  błogie lenistwo, bycie poduszkowcem parapetowym, długie spacery. I tak błogo upływały kolejne tygodnie, aż nie zauważyłam, że brak wyznaczania sobie jakichkolwiek celów i kompletne nie robienie nic, nie sprzyja ani  mojej sylwetce, ani psychice. Bardzo łatwo zaczęłam miewać negatywne myśli, niechęć do jakiegokolwiek działania i rozruszania szarych komórek, a nawet zaczęłam mieć ambiwalentny stosunek do swojego wyglądu. Takim ocknięciem  było dla mnie jedno z pytań zadanych podczas rozmowy kwalifikacyjnej: Co Pani robi teraz aby zadbać o swój rozwój? Początkowo oburzyłam się, przecież co możesz robić, jak nie to że non-stop szukasz pracy,a na dokształcanie, kursy musisz mieć przecież finanse. Po głębszym zastanowieniu się to pytanie ma jednak sens. Mogę przecież ten czas wykorzystać, ale tak uczciwie, doskonalenie moich kompetencji językowych, wrócić do materiałów szkoleniowych, śledzić portale branżowe.  Jeśli ja nie zadbam o siebie, to na własne życzenie podam konkurencji na tacy dobrą pracę. A tego nie mam zamiaru robić. Wbrew pozorom dopiero nadmiar czasu i brak kontroli szefostwa pokazuje jakimi jesteśmy organizatorami i na ile mamy w sobie zacięcia i woli działania. Niesie to też ze sobą inne zagrożenie, bo w końcu może okazać się, że po dłuższej przerwie nie będziemy potrafili się odnaleźć w pracy lub będziemy szukać wymówek, żeby w ogóle do niej nie pójść.

Oczywiście nie wszystko jest czarno – białe, dlatego w kolejnych postach opowiem Wam trochę więcej historii na ten temat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s